niedziela, 28 sierpnia 2011

BABECZKA wg Ushii



W ostatnim poście wspomniałam, że następnym razem pokażę Wam babeczkę. Jest to babeczka-igielnik :) Bardzo ładny drobiazg, który sprawia, że wreszcie igły mają swoje miejsce. Jestem pewna, że już więcej nie będę musiała szukać ich na klęczkach po całym dywanie, aby nikt się na nie nie nadział. Wiele razy wypadły z brzydkiego, plastikowego opakowania, gdy próbowałam wyjąć jedną z nich. Babeczkę zrobiłam według "przepisu" Ushii :) Parę rzeczy zmieniłam, dostosowałam do siebie i swojego zaopatrzenia. Chociażby zamiast materiału na papilotkę dałam papier, który pomalowałam w groszki :) Nieźle się przy tym bawiłam, ale miałam też sporo problemu z wierzchem babeczki, więc trochę czasu mi jej zrobienie zajęło. No, ale od czego jest mój upór? Tak więc się zawzięłam i wreszcie ją zrobiłam :)




Zdjęcia: Arthisss
Niestety, nie pomyślałam w trakcie zdjęć, żeby wyjąć igły. Ale chyba bardzo to nie przeszkadza?

2 komentarze: