poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Pierwszy własny EXPLODING BOX

Ostatnio wiecznie o czymś zapominam: moje urodziny, rocznica ślubu, urodziny rodziców i przyjaciółki. Można by nawet uznać, że moja pamięć mnie ostatnio sabotuje, ponieważ nie pamiętam najczęściej o tych najważniejszych rzeczach. A w zasadzie pamiętam wcześniej, zapominam dopiero w ostatnim momencie. Najczęściej zdarza się tak, że zapominam złożyć życzenia, czasami nie pamiętam też o kupieniu prezentu lub zorganizowaniu czegoś ciekawego. Na przykład na urodziny do taty zapomniałam wziąć prezent. Najbardziej ucierpiała jednak na tej mojej niepamięci moja przyjaciółka, której najpierw zapomniałam złożyć życzenia na urodziny, później na imieniny. Ale ze mnie przyjaciółka, co? A. wspaniałomyślnie mi przebaczyła, jednak ja i tak stwierdziłam, że muszę jej to jakoś wynagrodzić. Z tej właśnie okazji powstał mój pierwszy exploding box :) Bardzo niedoskonały, z materiałów, które miałam w domu, ale własny i stworzony z dużą dawką miłości i przyjaźni :) Oto on:
Mina A., gdy otworzyła pudełko, bezcenna :) Cieszę się, że prezent mimo niedoskonałości się podobał :)
Zdjęcia pudełka robiła A., ponieważ mój aparat padł. Zapraszam zresztą na jej bloga, na którym możecie zobaczyć więcej zdjęć jej autorstwa :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz