czwartek, 8 listopada 2012

Postanowienia listopadowe


Wiem, wiem, listopad mamy już praktycznie od tygodnia, a ja dopiero piszę o postanowieniach. Wydaje mi się jednak, że na plany, zmiany i postanowienia nigdy nie jest za późno, więc tak - dziś piszę o postanowieniach. A tak wyglądają najważniejsze punkty mojej listopadowej listy postanowień/rzeczy do zrobienia:
1. Pisz regularnie na blogu! Tak, tak, który to już raz sobie to obiecuję... Ale może tym razem mój zapał nie okaże się słomiany?
2. Ćwicz regularnie! Zawsze mam ten sam problem: mogę ćwiczyć przez miesiąc, a później wystarczy, żebym była chora lub zabiegana i zaczynam przekładać ćwiczenia. Miałam już okresy, kiedy biegałam przez miesiąc lub ćwiczyłam przez 2 miesiące i potrafiłam to zaprzepaścić, chociażby z powodu kolejnego napadu Pani Depresji. Najśmieszniejsze jest to, że ja najzwyczajniej w świecie po ćwiczeniach czuję się cudownie i lubię ćwiczyć - nie rozumiem więc mojego  wewnętrznego lenia. Ale wierzę, że tym razem dam radę, mam w końcu super trenerkę - Ewę Chodakowską ;)
3. Twórz! Czy trzeba tu coś jeszcze dodawać? Lubię coś robić, działać - czuję się wtedy spełniona. Ale bardzo często w codziennej bieganinie zapominam o tym, żeby znaleźć czas na relaks w twórczym kąciku. Koniec z tym! W najbliższym czasie przewiduję twórczość wszelaką: kartki świąteczne, kuchenkę dla córci, kalendarze, ozdoby choinkowe i wiele, wiele innych rzeczy.
4. Zapoznaj się z Photoshopem (lub innym programem do obróbki zdjęć). Proszę się ze mnie nie śmiać, jeszcze nigdy nie działałam w Photoshopie i mimo że bardzo bym chciała nauczyć się obsługiwać ten program, to nigdy nie potrafiłam się do tego zmotywować. Najwyższa pora to zmienić :)
5. Naucz się szyć na maszynie do szycia. W zasadzie powinnam napisać: zacznij naukę szycia na maszynie, bo dobrze wiem, że w ciągu kilku tygodni nie stanę się mistrzynią krawiectwa ;)
6. Przeczytaj min. 10 lektur z listy lektur na Historię Literatury Polskiej. Na polonistyce -jak powszechnie wiadomo - lektur jest naprawdę dużo. W tym semestrze jestem na etapie pozytywizmu, więc muszę do stycznia łyknąć polską literaturę pozytywistyczną - Prusa, Sienkiewicza, Orzeszkową etc. I o ile zarówno pozytywizm, jak i czytanie bardzo lubię, to nie wiem, czy dam radę przeczytać wszystkie wielkie powieści do końca stycznia. Trzymajcie kciuki!

Jest to bardzo, ale to bardzo okrojona lista moich planów. Chociażby pod hasłem "Twórz!" kryje się z 50 pomysłów na rękodzieło. Ale powoli :) Pewnie zauważyliście, że moim największym problemem jest chyba brak regularności (czyt.: słomiany zapał) i motywacji. Dlatego miesiąc listopad ogłaszam miesiącem walczenia ze słomianym zapałem :) Najwyższy czas!

Trzymajcie się cieplutko,

Niesforna

PS Też macie taki problem z regularnością i wytrwaniem w działaniu?
PS 2 W następnym poście przedstawię Wam moją najnowszą przyjaciółkę :)
PS 3 W nagrodę za to, że wytrwaliście do końca, puszczę Wam piosenkę, której ostatnio często słucham :)

2 komentarze:

  1. Zatem nie pozostaje nic innego jak tylko życzyć spełnienia w dążeniu do celów!!!
    ...i tak, tez mam czasem problemy z wytrwaniem, z natury niecierpliwa jestem;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia ! świetne postanowienia !

    OdpowiedzUsuń